Wilfred 1x02

Prawnik Ryan Newman wpada w depresję i postanawia odebrać sobie życie. Nie udaje mu się jednak. Następnego dnia jego atrakcyjna sąsiadka Jenna prosi go opiekę nad jej psem, Wilfredem. Ryan nie postrzega czworonoga tak jak wszyscy dookoła, ale widzi w nim mężczyznę w przebraniu psa. Towarzystwo Wilfreda pomaga Ryanowi odzyskać pogodę ducha, mimo iż staje się on jego rywalem w walce o względy Jenny.

Cytaty:

Dzień dobry, Ryan. [...]

bo dokonała świętobliwego aktu fistingu twojego odbytu, [...]

Nie pozwolę na żadną krytykę Jenny. Ona jest doskonała. [...]

Ale wiem, jak możesz to udowodnić. [...]

Gryźliśmy i drapaliśmy, [...]

To może być moja ostatnia szansa. [...]

- Nie wolno wchodzić tu z psami. - Jest tylko trochę podekscytowany. [...]

Znalazłem go w moim ogródku, więc poszliśmy na spacer. [...]

- To śmieszne. - Wiem! [...]

Powodzenia? Co jest grane? [...]

Jest mi wstyd, że w ciebie wątpiłem. [...]

a ty już wynalazłeś głupi powód, żeby ich nie poznać. [...]

Przejdź do strony: < 1 2 3 >